Content

1 komentarze

Pierniczki z ziemniaków






Pierniczki? Z ziemniaków? A i owszem! Są rewelacyjne :) Jak w wypadku każdego rodzaju pierniczków, sam etap tworzenia nie jest zbyt czasochłonny, najgorsze dopiero nastąpi- dekorowanie! Ja jestem już zarówno po pierwszej jak i po drugiej części.
Zaznaczam- jest to mój PIERNICZKOWY DEBIUT!



Efekty przedstawię poniżej, najpierw jednak podam Wam przepis na owe cuda:

  • 1,5 kg mąki
  • 0,6 kg cukru
  • 2 łyżki miodu (ja dodałam więcej)
  • 4 jajka
  • 0,25 kg margaryny
  • 3 łyżki kakao
  • 0,8 kg ziemniaków
  • 2 łyżki sody oczyszczonej
  • 1 opakowanie przyprawy do pierników
Przygotowanie:
Ziemniaki ugotować i przecisnąć. Po ostudzeniu przełożyć do miski. Dodać mąkę, miód, cukier, margarynę, kakao, sodę, przyprawę do pierników i jaja. Zagnieść ciasto i dokładnie wymieszać. Przy takiej ilości idzie to dosyć opornie, więc ja podzieliłam całość ciasta na 3 mniejsze części, aby łatwiej było zagniatać. Następnie rozwałkować i wykrawać ciasteczka o grubości 0,5 cm (tak było w przepisie, jednak pierwsza tura upieczonych pierników przypominała gąbki a nie ciastka, więc postanowiłam rozwałkować bardziej i wykrawać duuużo cieńsze). Wypiekać w temperaturze 180°. Piec przez ok. 15 minut. Polukrować według uznania. 

Ozdabianie:
Ja lukrowałam samodzielnie przygotowaną mazią wykonaną ze szklanki cukru pudru i ubitego białka jednego jajka. Do tego dodałam kilka kropel zapachu pomarańczowego. Tak przygotowany lukier można podzielić na kilka mniejszych porcji i zabarwić wg uznania. Kolor brązowy uzyskałam po dodaniu łyżki kawy, fioletowy- kilka kropel soku z jagód, czerwony- sok z buraków, żółty- 2 łyżeczki kurkumy (zdecydowanie najładniej wyglądający lukier). Posypałam wiórkami kokosowymi i kolorową posypką. 

W części z nich zrobiłam dziurki za pomocą słomki, aby przewlec wstążeczkę a następnie zawiesić na choince. 









Smacznego! :) 


1 komentarze

Kołnierzyk DIY




 

Zacznę z rozmachem, a co mi tam! Drugi wpis w ciągu pierwszego dnia istnienia bloga,. Wybaczcie, ale nie mogłam się powstrzymać przed upublicznieniem mojego najnowszego „rękoczynu” :) Popełniłam go dosłownie przed paroma minutami, więc wrzucam „na gorąco”, jeszcze ciepłe zdjęcia. Długo broniłam się przed wszechogarniającą modą na kołnierzyki, kołnierze i twory kołnierzykopodobne. Jednak chyba zbliżające się święta nakłoniły mnie do zmiany decyzji. Moja słaba silna wola sprawiła, że dzielę się z Wami poniższymi efektami. Do swojego użyłam:
  • kartkę, na której narysowałam szablon kołnierzyka
  • filc (akurat to miałam pod ręką)
  • metalowe cekiny ( mogą być również dżety, ćwieki, guziczki, kamienie etc.)
  • Nici, igłę
  • kawałek czarnego łańcuszka
  • zapięcie; 2 kółeczka do zamocowania łańcuszka
  • i duuużo muzyki :)


Jak widać zakres potrzebnych rzeczy nie jest zbyt duży, ba, jest ograniczony do minimum. Zatem efekt jest równie skromny, ale właśnie na takim efekcie mi zależało. Fotorelacja z tworzenia:




6 komentarze

Notes DIY


Witam, 
Chciałabym podzielić się z Wami kilkoma ciekawymi pomysłami w moim, mam nadzieję, choć w niewielkim stopniu, ciekawym wykonaniu. Dziś zapraszam do zapoznania się z małym tutorialem jak wykonać własnoręcznie notesik w formie książkowej. Jest to dość czasochłonne zajęcie, jednak efekt końcowy rekompensuje wszystkie niedogodności związane z samym przygotowaniem. 
Potrzebne nam będą:
  • Blok techniczny w formacie A4, którego każdą z kartek przecinamy na pół
  • Twarda okładka po starym zeszycie 
  • Nici i igłę do zszycia kartek
  • Mocny klej (najlepiej polimerowy) do sklejenia gotowej wkładki z okładką notesu
  • Nożyczki
  • Kawałek materiału, bo zabezpieczenia grzbietu zszytej wkładki. Najczęściej używam do tego celu dżinsu z lycrą
  • wata lub watolina do nadania "puchatości" okładce :)
  • ozdobny papier na wyklejkę wewnętrznej strony okładki 





Życzę  powodzenia :) 
Sylwia Stachowska . Obsługiwane przez usługę Blogger.

Łączna liczba wyświetleń

Szukaj na tym blogu