Content

wtorek, 18 grudnia 2012

Kołnierzyk DIY




 

Zacznę z rozmachem, a co mi tam! Drugi wpis w ciągu pierwszego dnia istnienia bloga,. Wybaczcie, ale nie mogłam się powstrzymać przed upublicznieniem mojego najnowszego „rękoczynu” :) Popełniłam go dosłownie przed paroma minutami, więc wrzucam „na gorąco”, jeszcze ciepłe zdjęcia. Długo broniłam się przed wszechogarniającą modą na kołnierzyki, kołnierze i twory kołnierzykopodobne. Jednak chyba zbliżające się święta nakłoniły mnie do zmiany decyzji. Moja słaba silna wola sprawiła, że dzielę się z Wami poniższymi efektami. Do swojego użyłam:
  • kartkę, na której narysowałam szablon kołnierzyka
  • filc (akurat to miałam pod ręką)
  • metalowe cekiny ( mogą być również dżety, ćwieki, guziczki, kamienie etc.)
  • Nici, igłę
  • kawałek czarnego łańcuszka
  • zapięcie; 2 kółeczka do zamocowania łańcuszka
  • i duuużo muzyki :)


Jak widać zakres potrzebnych rzeczy nie jest zbyt duży, ba, jest ograniczony do minimum. Zatem efekt jest równie skromny, ale właśnie na takim efekcie mi zależało. Fotorelacja z tworzenia:




1 komentarze:

  1. chciałabym mieć takie zdolności, ale u mnie z tym ciężko..:D

    OdpowiedzUsuń

Sylwia Stachowska . Obsługiwane przez usługę Blogger.

Łączna liczba wyświetleń

Szukaj na tym blogu