Content

wtorek, 18 grudnia 2012

Notes DIY


Witam, 
Chciałabym podzielić się z Wami kilkoma ciekawymi pomysłami w moim, mam nadzieję, choć w niewielkim stopniu, ciekawym wykonaniu. Dziś zapraszam do zapoznania się z małym tutorialem jak wykonać własnoręcznie notesik w formie książkowej. Jest to dość czasochłonne zajęcie, jednak efekt końcowy rekompensuje wszystkie niedogodności związane z samym przygotowaniem. 
Potrzebne nam będą:
  • Blok techniczny w formacie A4, którego każdą z kartek przecinamy na pół
  • Twarda okładka po starym zeszycie 
  • Nici i igłę do zszycia kartek
  • Mocny klej (najlepiej polimerowy) do sklejenia gotowej wkładki z okładką notesu
  • Nożyczki
  • Kawałek materiału, bo zabezpieczenia grzbietu zszytej wkładki. Najczęściej używam do tego celu dżinsu z lycrą
  • wata lub watolina do nadania "puchatości" okładce :)
  • ozdobny papier na wyklejkę wewnętrznej strony okładki 





Życzę  powodzenia :) 

6 komentarze:

  1. w zszywanie notesów i książek też się bawiłam, świetne rzeczy wychodzą, ale wymaga to nie lada cierpliwości;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba każdy przechodził w swoich "rękoczynach" etap notesów :) Cierpliwość swoją drogą- ale ile radości przy efekcie końcowym.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestes taka kreatywna:) i ten notesik - chcę taki, CUDO <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, szalenie mi miło ;)

      Usuń
  4. Zwariowałam! Przefantastyczny pomysł. Od zawsze cierpię na deficyt notesików i zawsze z ich okładkami jest coś nie tak... zatem najlepiej zrobić własnoręczny idealny notes! Dzięki za instrukcję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. też kiedyś zrobiłam taki notes, ale skończył mi się odpowiedni klej, a niecierpliwa efektów wymaziałam okładkę biurowym. efekt był taki, że kilka godzin pracy poszło na marne, bo papierowa wkładka sfalowała się i wyglądała mega nieestetycznie. a można było użyć kleju w sprayu, który był u koleżanki. notesy są cudowne, kocham je robić, ułatwieniem zadania może być kupienie w papierniczym cienkich zeszytów i połączenie ich razem, jak mówisz ;)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Sylwia Stachowska . Obsługiwane przez usługę Blogger.

Łączna liczba wyświetleń

Szukaj na tym blogu